Self-discipline… czyli kolejne treningi i przepyszna wołowina

Dzisiaj, na podsumowanie weekendu krótki update w kontekście treningów oraz diety. Jak już pisałem w poprzednich postach, od jakiegoś czasu postanowiłem jadać przynajmniej raz w tygodniu wołowinę. Ponieważ pierwsza po 1,5 roku przygoda z wołowiną w postaci antrykotu była taka sobie… w sensie, wołowina nie zrobiła na mnie zbyt pozytywnego wrażenie. Tym razem postanowiłem zjeść z jednej strony w innym miejscu, a z drugiej strony spróbować też polędwicy wołowej. Tak też trafiłem do restauracji Alyki, znajdującej się we wrocławskim Sky Tower.

Średnio wysmażona polędwica była po prostu obłędna!!! do tego pyszne grillowane warzywa i pieczone ziemniaczki z ziołami. No i to masełko… ech. Będąc w Alyki nie mogłem odmówić sobie również ichniejszej lemoniady. Tym razem padło na rabarbarową, która dorównała smakiem limonkowo-bazyliowej. Dodajmy do tego wszystkiego bardzo miłą obsługę i mogę Wam to miejsce z ręką na sercu polecić 🙂 Continue reading „Self-discipline… czyli kolejne treningi i przepyszna wołowina”

Reklamy

Last week summary… czyli cały czas coś się dzieje

Zganiony przez czytelników za brak wpisów w ostatnim czasie, postanowiłem wrócić na łono bloga jednymokiemnaswiat.com. Dzisiaj będzie mały update z ostatniego tygodnia oraz główny temat dzisiejszego posta czyli wyjazd integracyjny… zapraszam!

IMG_20160612_105104
Osada Śnieżka, 06.2016r

Ogólnie rzecz ujmując to cały poprzedni tydzień był jedną wielką nerwówką. Jeszcze w maju robiłem badanie nazywane potocznie polem widzenia, a dopiero 10.06 miałem zaplanowaną konsultacją w tym temacie z okulistą. Continue reading „Last week summary… czyli cały czas coś się dzieje”

Decisions… czyli żałować, czy nie żałować podjętych decyzji

Witajcie po bardzo długiej przerwie. Niestety natłok obowiązków sprawił, że nie do końca potrafiłem wygospodarować chwilę na zajęcie się blogiem, a przyznam szczerze, że już zaczęło mi tego brakować. Dlatego też nie przedłużając, zaczynamy 🙂 Dzisiejszy post będzie dotyczył podejmowania decyzji, związanych z tym konsekwencjami i towarzyszącemu temu zjawisku odczuciami.

_DSC9649
fot. by P.L. Zamek Piastów Śląskich w Brzegu – 05.2016

Dawno, dawno temu, jadąc tramwajem na uczelnie byłem świadkiem konwersacji dwóch młodych dziewczyn odnośnie problemów życia codziennego. Continue reading „Decisions… czyli żałować, czy nie żałować podjętych decyzji”

Wrocław, Lublin, Brzeg… czyli trzy miasta w ostatni weekend maja

Dzisiaj korzystając z chwili wolnego czasu chciałem Wam opowiedzieć trochę o minionym weekendzie, który całkiem niespodziewanie obfitował w wiele ciekawych wydarzeń.

_DSC9628
fot. by P.L. Zamek Piastów Śląskich w Brzegu

Zacznę może od soboty, która była pełna wydarzeń kulturalnych. Jak pewnie wiecie, miasto Wrocław może poszczycić się mianem Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Continue reading „Wrocław, Lublin, Brzeg… czyli trzy miasta w ostatni weekend maja”

Where to now… czyli czas zaplanować jakiś urlop

W dzisiejszym wpisie powieje już trochę wakacjami. Postanowiłem sobie, że w tym roku jak nigdy zaplanuję jakiś wyjazd, tak więc trzymajcie kciuki co by się udało.

_DSC9129
fot. by P.L. Wrocław – Rynek (15.05.2016r.)

To zdjęcie przypomina mi że czas już udać się do fryzjera… ale nie o tym miał być ten post. Continue reading „Where to now… czyli czas zaplanować jakiś urlop”

The time goes by… czyli kolejny rok za mną

Przepraszam, za trzy dni mojej nieobecności tutaj, ale trochę się działo w moim życiu w ostatnim czasie.

_DSC5644a
fot. by P.L. Bulwary Wiślane (Kraków)

Ostatnie trzy dni były dość intensywne, zarówno w pracy jak i w życiu prywatnym. W pracy jak to w pracy, zawsze dużo się dzieje, od prezentacji przed różnego rodzaju komitetami, przez codzienne obowiązki, po pracę nad nowymi projektami. Continue reading „The time goes by… czyli kolejny rok za mną”