One-eyed man… czyli życie z przymrużeniem oka

Na początek informacja dla spostrzegawczych… zmieniła się skórka bloga. Czy jest lepiej Hmmm mam nadzieję, że pomożecie mi to ocenić.

received_1173496959342152 (1)

Dzisiaj miało już nie być posta, ponieważ poprzedni pojawił się rano, ale przecież każda wymówka jest dobra, żeby nie pisać pracy magisterskiej.  Z racji tego, że wpis ten nie był planowany, będzie na totalnym luzie i nie spodziewajcie się w nim żadnych górnolotnych myśli. Dodatkowo pozwolę sobie umieścić zdjęcie które troszkę zobrazuje mój dzisiejszy wieczorny humor… w tle Kamila i jej pojemnik na …yyy… chyba orzeszki.

Continue reading „One-eyed man… czyli życie z przymrużeniem oka”

Reklamy

Jaskra… czyli nie można brać wszystkiego do siebie

Dzisiaj trochę bardziej na poważnie, ale w sumie tylko pod kątem tematu, więc mam nadzieję że nie będzie nudno.

_DSC7171

fot. by Piotr Latkowski

Moi znajomi mówią, że mam mega dystans do samego siebie i do faktu że jestem jednooczny. To prawda, ale nie zawsze tak było. Zacznijmy jednak od początku. Zaczęło się od tego, że urodziłem się z jaskrą. Czym jest jaskra? Choroba oczu polegająca na zaniku nerwu wzrokowego, co prowadzić może do całkowitej utraty wzroku. Zanik nerwu wzrokowego powodowany jest natomiast zbyt wysokim ciśnieniem wewnątrzgałkowym… Ale dość teorii bo zaraz mi tam zaśniecie. W moim przypadku nie było stopniowej utraty wzroku, ponieważ urodziłem się już z jaskrą, co więcej z jaskrą która sprawiła że lewy nerw wzrokowy nie był już sprawny. I teoretycznie wszystko byłoby w porządku gdyby nie fakt, że pomimo zniszczenia nerwu wzrokowego ciśnienie wewnątrzgałkowe sprawiało że oko po prostu rosło co sprawiało naprawdę spory ból… jak przyszło co do czego po dwóch operacjach podjęto decyzje o usunięciu lewej gałki ocznej… hmmm podjęto, mówiąc prawdę to podjął ją 11 latek imieniem Konrad, znaczy się ja. Głównym argumentem, aby to zrobić były słowa jednego z lekarzy, który wprost to zarekomendował ponieważ jak stwierdził „za jakiś czas ból zęba przy tym co będzie działo się z okiem, to będzie pestka”. No i stało się…

Zaczął się kolejny rozdział, pierwsza protezka… nie do końca dopasowana kolorystycznie co było dość widoczne, do tego opadająca powieka, która była na tyle naciągnięta przez prawdziwe oko, że przy normalnym rozmiarze po prostu opadała. Wtedy pojawiły się pierwsze złośliwe uwagi w szkole… najpopularniejsze było chyba przezwisko „gała”. Ale kolejne miesiące mijały, przyszedł czas na wymianę protezki i to własnie ten drugi wyjazd sprawił że przestałem się nad sobą użalać… dostrzegłem, że w moim przypadku nie ma tragedii… nigdy nie wiedziałem na lewe oko więc w sumie nie wiem jak to jest i w sumie nie brakuje mi tego. Co takiego się wydarzyło podczas tego wyjazdu? Wszystko odbyło się w Łodzi, gdzie na ten czas znajdowała się jedna z dwóch przychodni protez twarzy. W tej właśnie przychodzi byłem świadkiem jak dzieci dużo młodsze ode mnie cierpiały z powodu przymiarek kolejnych protezek oczu…. a uwierzcie mi przymiarka nie jest czymś przyjemnym…

Po powrocie, nabrałem mega dystansu do samego siebie, nauczyłem się śmiać sam z siebie oraz z sytuacji w których oczy grają główne skrzypce. Za każdym razem bawią mnie teksty „rzuć okiem” lub konwersacje typu:

– Widziałeś wczorajsze wydanie Faktów?

– Tak wiesz, oglądałem jednym okiem

Oczywiście w życiu było wiele sytuacji komicznych, jak kiedyś wychodziłem do szkoły zapominając o oku… i dziwne spojrzenie sąsiadki w windzie i nagle pytanie: „Konrad, czy Ty czasem czegoś nie zapomniałeś? „

Ogólnie teraz z tego wszystkiego się śmieję i życzę każdemu takiego dystansu do siebie. Nie ma co się użalać nad sobą, zwłaszcza, że czasami osoby jednooczne mają lepszy wzrok od osób prawidłowo widzących… a no i jest jeszcze jeden plus, jak np. celuje piłką do kosza lub jak na strzelnicy strzelam z wiatrówki to nie muszą przymykać lewego oka … żartuję!!! to jest odruch więc i tak przymykam 😀

Z ciekawostek… mogę puścić komuś oczko, okiem którego nie mam, ale już tym zdrowym jest lepiej 😀

Na koniec taka mała rada dla wszystkich, nie zapominajcie o tym, aby przynajmniej raz w roku zbadać oczy… takie dziadostwo jak jaskra rozwija się cichaczem…

Tymczasem…

#jaskra #dystans #oczy