The time goes by… czyli kolejny rok za mną

Przepraszam, za trzy dni mojej nieobecności tutaj, ale trochę się działo w moim życiu w ostatnim czasie.

_DSC5644a
fot. by P.L. Bulwary Wiślane (Kraków)

Ostatnie trzy dni były dość intensywne, zarówno w pracy jak i w życiu prywatnym. W pracy jak to w pracy, zawsze dużo się dzieje, od prezentacji przed różnego rodzaju komitetami, przez codzienne obowiązki, po pracę nad nowymi projektami. Czytaj dalej„The time goes by… czyli kolejny rok za mną”

Reklamy

First time… czyli strefa ciężarów, podejście pierwsze

Dzisiaj coś na temat moich treningów. W związku z tym, że Artur wyjechał i chyba właśnie teraz kibicuje Realowi w Madrycie, postanowiłem udać się na siłownię i po raz pierwszy w życiu skorzystać ze strefy wolnych ciężarów.

2016-05-08 20.12.24
After a weekend workout in Fitness Academy Sky Tower (08.05.2016)

Przed wyjazdem trenera (Pro-Trening Artur Aleksiewicz) na urlop, otrzymałem dokładne instrukcje co powinienem zrobić na samodzielnym treningu.  Czytaj dalej„First time… czyli strefa ciężarów, podejście pierwsze”

This is the end… czyli majówka, majówka i po majówce

Nadszedł ten dzień… dzień po którym trzeba będzie wrócić do rzeczywistości. Tak moi drodzy, jutro trzeba się zebrać w sobie, wstać skoro świt i iść do pracy.

wp-1462293594471.jpg
fot. by me Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego (03.05.2016)

W tym roku zdecydowanie pogoda nas nie rozpieszczała.
Czytaj dalej„This is the end… czyli majówka, majówka i po majówce”

I need a rest…czyli czas na chwilę relaksu

Dzisiaj będzie trochę inaczej. Co znaczy inaczej? Po prostu będzie krócej. Jest godzina 1:49…czyli prawie środek nocy, a ja właśnie skończyłem pisać pracę magisterską. Pewnie będzie w niej jeszcze coś do poprawny, ale póki co fajrant!

_DSC5489 (1)
fot. by P.L Bulwary nadwiślańskie (2015)

To był bardzo ciężki tydzień… działo się w pracy, działo się w szkole i w sumie nie było czasu praktycznie na nic. Chociaż?! hmmm znalazł się czas na treningi, bo przecież regularność w tym temacie to podstawa. Swoją drogą od ostatniego miesiąca nastąpił spadek ilości tkanki tłuszczowej o 0,5 kg, a tym samym przybyło 0,5 kg masy mięśniowej. A to wszystko przy zachowaniu wagi na poziomie 72,4 kg. I żeby nie było, nie zamierzam na tym poprzestawać… na zdjęciu poniżej „new gymnastic skill” 🙂

received_10209430750749410
fot. by Artur Aleksiewicz w Pro Trening Artur Aleksiewicz

No więc tak podsumowując 🙂 W związku z tym wszystkim co się działo w ostatnim czasie, postanowiłem wybrać się na krótki wypoczynek. Mam nadzieję, że wrócę do Was z nowymi pomysłami i kolejną porcją zdjęć. Zdjęć z pięknych i malowniczych polskich gór. Wracam do Was w środę tak więc bądźcie grzeczni!

Tymczasem!

Respect at work… czyli relacje w miejscu pracy

Zanim przejdę do głównego tematu dzisiejszego wpisu, chciałem Wam podziękować za wizyty na moim blogu. Mogę się chyba pochwalić, że w ciągu miesiąca blog Jednym Okiem na Świat zanotował ponad 1 tys. odwiedzających i ponad 2,2 tys. wyświetleń. Jeszcze raz Wam dziękuję i mam nadzieję, że spełnię Wasze oczekiwania kolejnymi wpisami.

_DSC5256 (2)
fot. by P.L. Kraków Arena – 2015

Czytaj dalej„Respect at work… czyli relacje w miejscu pracy”

Self-acceptance… czyli najpierw zaakceptuj samego siebie

Dzisiaj będzie bardziej osobiście, przynajmniej taki jest zamysł… Nawiążę trochę do tematu poruszanego już na blogu, a mianowicie jaskry.

_DSC4638b
fot. by P.L.

Po publikacji postu na temat tego, że jestem osobą jednooczną otrzymałem całą masę wiadomości, czy to w komentarzach na blogu, czy to na Facebooku, że mam mega dystans do siebie i że pozytywne nastawienie do życia i w ogóle. Wszystkie te wiadomości były naprawdę dla mnie ważne i też chciałbym, abyście mieli tego świadomość. Czytaj dalej„Self-acceptance… czyli najpierw zaakceptuj samego siebie”

Visual effect… czyli pierwsze wizualne efekty treningów

Wracam do blogowania po praktycznie dwóch dniach nieobecności. W tak zwanym „międzyczasie” zdążyłem się m.in. przeziębić… a do tego mój tato napędził mi niezłego stracha… ale o tym, może kolejny wpis…

Muszę przyznać, że pisząc dzisiaj tego posta mam mega tremę… bo tak jak obiecałem jakiś czas temu, postanowiłem zrobić pierwszy w życiu kolaż zdjęć… przed i po… Mam tu na myśli oczywiście zdjęcie sprzed rozpoczęcia treningów, oraz zdjęcie po czterech miesiącach od ich rozpoczęcia.

2016-04-03 10.39.24
fot. by P.L. „Przed i po…a raczej w trakcie serii treningów z Pro-Trening.pl Artur Aleksiewicz

Oczywiście zdjęcia nie są jeden do jednego… zdjęcie po lewej stronie zostało wykonane na przełomie sierpnia i września 2015 roku, natomiast zdjęcie po prawej zostało wykonane dzisiaj, tj. 03.04.2016r. Dodam, że treningi z Arturem w Pro-Trening.pl Artur Aleksiewicz rozpocząłem w grudniu 2015r. Następne porównanie będzie przed wakacjami 😉

Nie wszystko jest widoczne na zdjęciu, dlatego pozwolę sobie krótko wymienić rezultaty treningu:

  • zdecydowanie lepsze samopoczucie
  • zwiększony obwód w klatce piersiowej (najbardziej widać to po koszulach)
  • widoczny zarys mięśni brzucha
  • wyraźnie wzmocnione mięśnie dolnej części pleców
  • w końcu wiem że mam triceps 🙂
  • wyraźnie wzmocnione nogi (nie sugerujcie się proszę lewą nogą na zdjęciu bo wyszła jakaś taka gigantyczna)

Oczywiście, jeszcze długa droga przede mną i już stawiam sobie kolejne cele. Jak zawsze, każde postanowienie wiąże się z pewnymi wyrzeczeniami, ale jak zobaczy się pierwsze efekty, to jakoś skala wyrzeczeń staje się minimalna.

No dobrze, to na dzisiaj może tyle. A i obiecuję następnym razem załączyć zdjęcia trochę lepszej jakości… coś światło było słabe tym razem.

Tymczasem!