Holidays are coming… czyli długo wyczekiwany urlop

Już za parę dni… za dni parę… a konkretnie już jutro o godzinie 16:00 zaczynam urlop!!! Dzisiaj podzielę się z Wami trochę swoimi planami, bo troszkę zostały one zweryfikowane przez rzeczywistość, a ponadto opowiem Wam o ostatnim wypadzie nad kolorowe jeziorka.

_DSC9898a
fot. by P.L. Kolorowe jeziorka w Rudawach Janowickich (07.2016)

Zacznijmy może od minionego weekendu. Od dłuższego czasu chciałem odwiedzić Rudawy Janowickie, które słyną z kolorowych jeziorek. Tak więc wyruszyłem z chęcią zobaczenia żółtego, purpurowego, błękitnego oraz zielonego jeziora. Po dotarciu na miejsce okazało się, że jest to naprawdę popularne miejsce, zwłaszcza wśród rodzin z małymi dziećmi. Na szczęście otaczający las zrekompensował swoją urodą krzyki dzieci i rozmowy pozostałych odwiedzających. Jeśli chodzi o same jeziorka to z tego co dowiedziałem się na miejscu to ich kolor zależy on od pory roku, wilgotności powietrza i jeszcze kilku innych czynników. I tak żółte jeziorko  okazało się faktycznie żółte, aczkolwiek mało okazałe… wyglądało trochę jak brudne bajoro. Kolejne jeziorko miało być purpurowe i pomimo tego że miało żółtą barwę to wyglądało wręcz malowniczo w otoczeniu pięknych skał.

13819668_1309201469105033_1041104137_n (1)
Purpurowe jeziorko (Rudawy Janowickie)

Kolejne jeziorko miało być błękitne i jakie wielkie było moje zdziwienie i chyba wszystkich osób odwiedzających w tym dniu to miejsce kiedy okazało się, że jest intensywnie zielone. Wszyscy, łącznie ze mną uznali, że chyba ktoś pomylił tablice informacyjne… No i zostało nam do opisania ostatnie jeziorko, a właściwie to staw, który miał być zielony… miał być bo jak się okazało, jest żółtawym bagienkiem… tak bagienkiem, to zdrobnienie idealnie pasuje do tego stawu.

Pomimo rozczarowania barwami kolorowych jeziorem cała wyprawa była naprawdę fajna. Las, skały, masa naturalnych barw… po prostu rewelacja 🙂

Jak wspomniałem na początku wpisu, wielkimi krokami zbliża się mój urlop, a wraz z nim wypad do pięknego Trójmiasta. Ponadto może jeszcze uda się odwiedzić kilka urokliwych miejsc, aby podładować baterię. Na dalsze podróże jeszcze przyjdzie czas 🙂

Tymczasem!! A no i trzymajcie się ciepło 🙂

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s