Master degree… czyli życie po obronie

Dzień dobry, cześć i czołem!! W związku z tym, że nie było mnie tutaj przez ostatnie 15 dni, postanowiłem nadrobić zaległości i wrócić do regularnego pisania. Dzisiaj w kilku słowach postaram się Wam opisać jak wygląda życie studenta chwilę przed obroną pracy magisterskiej oraz po samej obronie… zapraszam!

947f9eb3-cae5-4f40-b696-30a40f2af683
fot.by P.L. Wrocław, Hala Stulecia (07.2016)

Na wstępie, chciałem zauważyć, że nigdy w życiu się tak nie stresowałem jak pół godziny przed obroną. Oczywiście wiedziałem, że jestem przygotowany, przynajmniej w jakimś stopniu, zarówno z pracy jak i z zagadnień dotyczących przedmiotu studiów, ale na chwilę przed rozpoczęciem egzaminu wszystkie racjonalne argumenty tracą jakąkolwiek siłę przebicia. Stres dominuje w 100%… Sama obrona, hmmm okazuje się być dosłownie chwilą i to chwilą w której skupienie sięga zenitu i jedyny cel to wyrzucić z siebie jak najszybciej odpowiedzi na zadane pytania. No i jak to mówią, 5 minut przed komisją i po strachu. Teraz, po kilka dniach od obrony, jak pomyślę ile nerwów mnie to kosztowało i finalnie jak to wszystko wyglądało to przyznam szczerze, że nie warto tracić zdrowia, denerwując się z powodu tego typu egzaminów czy wystąpień…. Zwłaszcza, że to już nie te czasy gdzie słyszeliśmy od naszych rodziców, że tytuł magistra otwiera drzwi do kariery zawodowej. W niektórych zawodach z pewnością tak jest, ale patrząc obecnie na rynek pracy to bardziej niż wykształcenie liczy się doświadczenie. No ale o tym był już kiedyś post na moim blogu.

Tak naprawdę dochodzę do wniosku, że studia są po to aby poszerzyć swoją wiedzę i wzbogacić swoje doświadczenie zawodowe o wiedzę teoretyczną i skorzystać z wyjątkowego doświadczenia wykładowców. Ok, ale wróćmy do tematu, czyli co tak naprawdę zmienia się w życiu człowieka po zakończonej sukcesem obronie pracy magisterskiej. Otóż moi drodzy… nic! Znaczy się nic spektakularnego. Jedyną bardzo odczuwalną zmianą jest świadomość tego, że już jest po obronie, po studiach i ma się tytuł magistra czyli wyższe wykształcenie. Z mojego punktu widzenia, sam tytuł magistra niczego nie zmienił. Fakt faktem wszyscy gratulują sukcesu i życzą powodzenia w kontekście kariery zawodowej, ale nic poza tym. Oferty pracy nie schodzą niczym lawina zimowo – wiosenną porą, awanse czy podwyżki nie są uzależnione od Twojego wykształcenia, zwłaszcza w firmach prywatnych, czyli status quo zostaje zachowany. Tak czy inaczej, nie żałuję tych wszystkich zjazdów, stresów związanych z zaliczeniami czy finalnie całych studiów. Był to ciekawy czas spędzony z interesującymi ludźmi.

Nie pamiętam już czy opisywałem wcześniej na blogu jak cały okres studiów wyglądał u mnie, ale przyznam się bez bicia, że gdyby nie warunek jednego z moich przełożonych z poprzedniej firmy, że pozwala mi objąć pewne stanowisko tylko pod warunkiem rozpoczęcia studiów magisterskich, pewnie do dzisiaj bym tego nie zrobił. A zaczęło się od tego, że dobrych 12 lat temu zacząłem studia na kierunku ochrona środowiska. Wszystko szło zgodnie z planem, najpierw licencjat, a potem magisterka… niestety podczas pisania pracy magisterskiej rozpocząłem pracę zawodową i tak się wszystko potoczyło, że nie było mi dane bronić się z tego zacnego kierunku. Czy żałuję? absolutnie nie. Postawiłem wtedy na karierę zawodową i podejrzewam, że właśnie dzięki tej decyzji jestem tak gdzie teraz. Mijały kolejne lata w bankowości, aż przyszedł czas na kolejne zmiany, a w tym również na dokończenie studiów, ale na zdecydowanie innym kierunku. No i tak jestem absolwentem kierunku Zarządzanie, a konkretniej Innowacyjnego Marketingu, Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu.

Może na dzisiaj już wystarczy, trzymam kciuki za znajomych z roku, którzy z przyczyn różnych, różnistych przełożyli swoje obrony na inne terminy.

Tymczasem!!!! I widzimy się niebawem 🙂

Reklamy

2 thoughts on “Master degree… czyli życie po obronie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s