Self-discipline… czyli kolejne treningi i przepyszna wołowina

Dzisiaj, na podsumowanie weekendu krótki update w kontekście treningów oraz diety. Jak już pisałem w poprzednich postach, od jakiegoś czasu postanowiłem jadać przynajmniej raz w tygodniu wołowinę. Ponieważ pierwsza po 1,5 roku przygoda z wołowiną w postaci antrykotu była taka sobie… w sensie, wołowina nie zrobiła na mnie zbyt pozytywnego wrażenie. Tym razem postanowiłem zjeść z jednej strony w innym miejscu, a z drugiej strony spróbować też polędwicy wołowej. Tak też trafiłem do restauracji Alyki, znajdującej się we wrocławskim Sky Tower.

Średnio wysmażona polędwica była po prostu obłędna!!! do tego pyszne grillowane warzywa i pieczone ziemniaczki z ziołami. No i to masełko… ech. Będąc w Alyki nie mogłem odmówić sobie również ichniejszej lemoniady. Tym razem padło na rabarbarową, która dorównała smakiem limonkowo-bazyliowej. Dodajmy do tego wszystkiego bardzo miłą obsługę i mogę Wam to miejsce z ręką na sercu polecić 🙂 Continue reading „Self-discipline… czyli kolejne treningi i przepyszna wołowina”

Reklamy

Uncle with a car… czyli masa emocji na koniec tygodnia

Ostatnie dni okazały się być pełne emocji w związku z pewnymi wydarzeniami, o których koniecznie muszę Wam opowiedzieć. Tak więc zapraszam na dzisiejszy wpis.

_DSC9685
Hyundai i20, Park Grabiszyński, Wrocław, 06.2016r.

Zacznijmy od tematu nr 1 ostatniego tygodnia, czyli od tego, że zostałem WUJKIEM!!!! Continue reading „Uncle with a car… czyli masa emocji na koniec tygodnia”

Let’s meet the meat… czyli mój powrót do mięsa

Dzisiejszy post będzie krótkim podsumowaniem minionego weekendu i choć w sumie nie wiele się działo, to jednak miało miejsce dość znaczące zdarzenie…

wp-1466449095191.jpg
Road American Restaurant Sky Tower – Stek z rumsztyku (18.06.2016)

Jak pewnie zdążyliście przeczytać we wcześniejszych postach, już od ponad 1,5 roku nie jadłem mięsa. Ograniczałem się do spożywania oczywiście ryb w różnej postaci. Continue reading „Let’s meet the meat… czyli mój powrót do mięsa”

Last week summary… czyli cały czas coś się dzieje

Zganiony przez czytelników za brak wpisów w ostatnim czasie, postanowiłem wrócić na łono bloga jednymokiemnaswiat.com. Dzisiaj będzie mały update z ostatniego tygodnia oraz główny temat dzisiejszego posta czyli wyjazd integracyjny… zapraszam!

IMG_20160612_105104
Osada Śnieżka, 06.2016r

Ogólnie rzecz ujmując to cały poprzedni tydzień był jedną wielką nerwówką. Jeszcze w maju robiłem badanie nazywane potocznie polem widzenia, a dopiero 10.06 miałem zaplanowaną konsultacją w tym temacie z okulistą. Continue reading „Last week summary… czyli cały czas coś się dzieje”

Decisions… czyli żałować, czy nie żałować podjętych decyzji

Witajcie po bardzo długiej przerwie. Niestety natłok obowiązków sprawił, że nie do końca potrafiłem wygospodarować chwilę na zajęcie się blogiem, a przyznam szczerze, że już zaczęło mi tego brakować. Dlatego też nie przedłużając, zaczynamy 🙂 Dzisiejszy post będzie dotyczył podejmowania decyzji, związanych z tym konsekwencjami i towarzyszącemu temu zjawisku odczuciami.

_DSC9649
fot. by P.L. Zamek Piastów Śląskich w Brzegu – 05.2016

Dawno, dawno temu, jadąc tramwajem na uczelnie byłem świadkiem konwersacji dwóch młodych dziewczyn odnośnie problemów życia codziennego. Continue reading „Decisions… czyli żałować, czy nie żałować podjętych decyzji”