Digital banking… czyli dzisiejszy świat bankowości elektronicznej

Dzisiejszy wpis poświęcony będziemy tematowi, który towarzyszy mi praktycznie od początku mojej kariery zawodowej, a mianowicie finansom i bankowości elektronicznej.

_DSC9295b
fot. by P.L. Wrocławski Rynek (05.2016)

Zastanawialiście się kiedyś jak na przestrzeni ostatnich lat zmieniał się Wasz sposób korzystania z usług finansowych? Mam tu na myśli korzystanie z konta, czy dokonywanie płatności w sklepach stacjonarnych czy też internetowych. Pamiętacie może jak jeszcze trochę ponad 10 lat temu, nowością przechodzącą w standard było korzystanie z konta bankowego przez internet? Normalne było to, że wypłata środków odbywała się albo w placówce bankowej albo za pomocą karty do bankomatu. Na szczęście Polska przeskoczyła tzw. boom na czeki, które zakorzeniły się w krajach zachodnich i wykorzystywane są do dzisiaj. Nie jestem w stanie sobie dzisiaj wyobrazić, że miałbym realizować wypłatę gotówki, czy przekazać środki drugiej osobie wypełniając jakiś kawałek papierka. No ale idźmy dalej… W ciągu ostatnich lat, dzięki rozwojowi Internetu jak i nowych technologii, jesteśmy świadkami zmieniających się metod operowania swoimi środkami czy też metod dostępu do rachunków bankowych. Aby zobrazować o czym mówimy przedstawię może kilka danych, które w ostatnim czasie zaprezentował Związek Banków Polskich. Otóż według danych zawartych w raporcie NetB@nk, na koniec 2015 roku, ponad 30,3 mln Klientów Indywidualnych oraz pond 2,3 mln Klientów MSP posiadało podpisaną umowę umożliwiającą korzystanie z bankowości internetowej. Jak wielka to jest skala, wystarczy przytoczyć liczbę Klientów polskich banków, która wynosiła na koniec 2015 roku ponad 43,5 mln (raport prnews.pl). Pamiętajmy jednak, że bankowość internetowa to nie wszystko, a wręcz jest już to takie minimum wymagań jakie stawiają Klienci bankom. Na chwilę obecną Klienci żądają od swojego banku szybkiego, bezproblemowego, ale przede wszystkim bezpiecznego dostępu do swoich środków. To właśnie tego typu wymagania Klientów spowodowały rozwój bankowości mobilnej. Jak podaje prnews.pl w swoim raporcie dotyczącym bankowości mobilnej, na koniec I kw. 2016 roku, liczba aktywnych użytkowników (logujących się przynajmniej raz w miesiącu poprzez aplikację mobilną) wynosiła 5,97 mln. Dla porównania na koniec I kw. 2015 roku liczba ta wynosiła około 3,99 mln. Tak więc jak widać w ciągu roku liczba użytkowników bankowości mobilnej wzrosła o prawie 2 mln.

W ostatnim czasie, jako jeden z ostatnich dużych banków, Credit Agricole Bank Polska S.A. umożliwił swoim Klientom obsługę rachunków za pośrednictwem aplikacji mobilnej. Z informacji jakie posiadam to cieszy się ona bardzo dużym zainteresowaniem, a patrząc chociażby na dane w Google Play gdzie średnia ocen jest na poziomie 4,6 można stwierdzić, że aplikacja się podoba. Teraz tylko czekam na jej rozwój i kolejne odsłony.

Patrząc na wzrastającą popularność aplikacji mobilnych, można zadać sobie oczywiście pytanie co one dają swoim użytkownikom. Tutaj oprę się może na moich doświadczeniach. Jak dla mnie jest to przede wszystkim wygodne. Smartfona mam zawsze przy sobie i w razie potrzeby mogę bez problemów zweryfikować stan konta, wykonać przelew, zapłacić zbliżeniowo, sprawdzić ostatnie transakcje, a w przypadku niektórych aplikacji nawet kupić bilet komunikacji miejskiej.

Co jeszcze nas czeka w najbliższej przyszłości? Bo przecież bankowość internetowa i mobilna, wraz ze wszystkimi swoimi funkcjami to nie może być wszystko. Pamiętajmy, że wszystkie te cuda techniki to łakomy kąsek dla wymyślnych sposób ominięcia zabezpieczeń i dokonania fraudów. Teraz tak naprawdę przed bankami największym wyzwaniem w kontekście szeroko pojętej bankowości elektronicznej pozostają kwestie bezpieczeństwa. I tutaj pojawia się nowy temat w polskiej bankowości, a mianowicie biometria. Część banków na zachodzie już ją wykorzystuje głównie do identyfikacji Klienta w placówce bankowej, czy autoryzacji transakcji nawet w bankomacie. Również w Polsce banki stawiają już pierwsze kroki w dziedzinie biometrii. Prze biometrię możemy rozumieć zarówno weryfikację linii papilarnych, weryfikację układu naczyń krwionośnych, weryfikację siatkówki czy głosu. Jednym z pierwszych polskich banków oferujących operacje bankowe oparte na biometrii jest Podkarpacki Bank Spółdzielczy, który na podstawie weryfikacji układu naczyń krwionośnych umożliwia swoim Klientom m.in wypłatę i wpłatę środków w placówce oraz wypłatę gotówki w bankomacie biometrycznym. Z kolei PKO Bank Polski zapowiedział przeprowadzenie w 2016 roku na dużą skalę testów swoich bankomatów biometrycznych. O tym, że biometria może odegrać kluczową rolę w rozwoju bankowości, może świadczyć to, że bardzo dużym zainteresowanie cieszyły się tego typu rozwiązania na tegorocznej konferencji Finovate. Jednym z rozwiązań przedstawianych na Finovate 2016 było polskie rozwiązanie oparte na biometrii głosowej – voicepin.com.

Swoją drogą… patrząc na to wszystko co się działo w ostatnich latach w kontekście bankowości elektronicznej, jak myślicie, w jaki sposób będziemy korzystać z dostępu do naszych pieniędzy? Czy wejdzie w grę „technologia ubieralna”? Czy stan konta będzie się nam wyświetlał na nadgarstku jako hologram z noszonej przez nas bransloletki? Mam wrażenie, że to wszystko już istnieje i będzie powoli docierać również do nas.

Wpis ten jest pierwszym z serii poświęconej finansom. Nie ukrywam, że dopiero próbuje swoich sił w tego typu publikacjach. Kolejny wpis dotyczył będzie usług finansowych min dla jednoosobowych działalności gospodarczych. Już teraz serdecznie zapraszam.

Tymczasem!

Reklamy

7 thoughts on “Digital banking… czyli dzisiejszy świat bankowości elektronicznej

  1. Ja z wielką dumą mogę o sobie powiedzieć „dinozaur polskiej bankowości”. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych używałem programu do home banking – MultiCash się to nazywało. Potem przyszedł czas na pasywny BZWBK 24. Pasywny, bo mogłem robić przelewy tylko na rachunki, które zdefiniowałem u dysponenta w oddziale. Kolejny był system internetowy mojego ukochanego i nieodżałowanego Handlobanku (ciekawe, kto go jeszcze pamięta?). No i w końcu rewolucja w postaci mBanku, z którego usług zrezygnowałem po wprowadzeniu nowego, hiper super systemu transakcyjnego…
    Biorąc pod uwagę swoje blisko dwudziestoletnie doświadczenie w bankowaniu (od strony klienta, i od strony banku) uważam, że idziemy w złą stronę. Serwisy transakcyjne robią się zbyt skomplikowane i przeładowane różnymi bzdetnymi funkcjonalnościami. Zbyt wielką wagę przywiązuje się do wyglądu, zbyt małą do funkcjonalności i prostoty obsługi. Pewnie z tego powodu pokochałem bankowość mobilną. Mój obecny główny bank na rewelacyjną aplikację, dzięki czemu z serwisu internetowego praktycznie nie korzystam.
    O ile lubię mobilne bankowanie, tak płacenie telefonem uważam za jedną wielką pomyłkę. BLIKa nie trawię, no chyba, że przy zakupach przez net. Uważam, że nie ma nic wygodniejszego, niż tradycyjna karta zbliżeniowa.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jeśli chodzi o wątek płatności to oczywiście przyznam Ci rację. Płatności w sklepach stacjonarnych dokonuję w większości przypadków kartą zblizeniową. BIK w moim wypadku kompletnie się nie sprawdził – przepisywanie kodów jest po prostu niepotrzebną komplikacją.

      Polubienie

      1. A jeśli chodzi o przyszłość, myślę, że technologia zbliżeniowa pozostanie z nami jeszcze na długo. Biometria jest piekielnie droga, po za tym nie wierzę, że mogłaby działać międzynarodowo, to zbyt wrażliwe dane, by udostępniać je „całemu światu”. Wyciekną numery kart, to je blokujesz i wydajesz nowe. Po sprawie. Wycieknie baza danych z obrazem tęczówek czy naczyń krwionośnych… mamy problem.
        A samo bankowanie – myślę, że na najbliższą dekadę będziemy rowijać mobilne, w telefonie bądź zegarku. W powrót do banku w TV nie wierzę, choć pewnie marketing z Samsunga ma inne zdanie. We wszelkiego rodzaju magiczne okulary, też nie wierzę.
        Chyba dotarliśmy do tego etapu rozwoju, w którym możemy spokojnie skupić się na udoskonalaniu obenych rozwiązań, a nie wymyślaniu, często na siłę, nowych.

        Polubienie

  2. Podobno gdzieś w Ameryce Łacińskiej są więzienia w których „za-chipowano” więźniów. Może sięgam zbyt daleko w przyszłość, jednak myślę że wszystko zmierza w tym kierunku. Ludzie będą mięć mały chip pod skórą, który zastąpi wszystkie gadżety i karty płatnicze jakimi posługujemy się obecnie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s