This is the end… czyli majówka, majówka i po majówce

Nadszedł ten dzień… dzień po którym trzeba będzie wrócić do rzeczywistości. Tak moi drodzy, jutro trzeba się zebrać w sobie, wstać skoro świt i iść do pracy.

wp-1462293594471.jpg
fot. by me Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego (03.05.2016)

W tym roku zdecydowanie pogoda nas nie rozpieszczała.

Niby trochę słońca, ale jednak wietrznie i dość chłodno. W moim przypadku jakoś tak ten długi weekend był taki hmmm zwyczajny. Może właśnie takiego weekendu potrzebowałem.

Pierwszy dzień maja zaowocował podróżą koleją do rodzinnego Głogowa. Muszę przyznać, że dawno nie jechałem tak starym składem. Siedzenia z dermy i ten specyficzny zapach spalonego kurzu, który pamięta jeszcze datę produkcji tego cuda techniki. Ale nie ma co narzekać bo przecież najważniejsze, że dotarłem do celu i to punktualnie. Całodzienne pogaduchy z mama i tatą na działce, zdecydowanie były mi potrzebne. Dodatkowo, muszę wspomnieć o Pani Jance (sąsiadce) która uraczyła mnie sałatką wegetariańską i czymś na rozgrzanie…. bo przecież zimno było 😉

Drugi dzień maja minął pod znakiem shoppingu oraz uwaga, uwaga, mycia okna i prania firan. Dlaczego tylko jednego okna…yyyy, bo po prostu nie było czasu na drugie!

Trzeci dzień, tak samo jak i drugi, zaczął się bardzo wcześnie dzięki uprzejmości Pana Kota, który za cel chyba swojego istnienia obrał sobie pobudkę o godzinie 5:20 ! Postanowiłem tym razem wykorzystać ten fakt i uprzedzając fakty, umówiłem się na poranny trening z Arturem, na 7:00 rano. Muszę przyznać, że po takim treningu jakimś takim rześkim krokiem rozpocząłem ten dzień. Najlepszą częścią dnia okazał się być spacer po Ogrodzie Botanicznym. Masa wspomnień, w końcu spędzałem tam kilka godzin dziennie podczas 5 lat studiów. Miło było posiedzieć na starych śmieciach. Własnie podczas tych wszystkich wspominek, wyszło słońce i zrobiło się iście wiosennie.

wp-1462293654813.jpg
Ogród Botaniczny, Instytut Ochrony Roślin
wp-1462293683217.jpg
Ogród Botaniczny – Kwitnąca Magnolia
wp-1462293607791.jpg
Ogród botaniczny – …różowe drzewo 😉

A jak tam Wasze majówki? Mam nadzieję, że udane. Dajcie znać w komentarzach.

Tymczasem!

Reklamy

5 thoughts on “This is the end… czyli majówka, majówka i po majówce

  1. 1 Maja spędziłam za miastem, wśród zieleni, śpiewu ptaków i w doborowym towarzystwie 🙂 Niestety, nie był to dla mnie długi weekend, bo ktoś musi pracować, aby weekendować mógł ktoś 😉

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s