Self-control…czyli trzeba czasem zacisnąć zęby

Dzisiaj trochę popatrzę Wam prosto w oczy…

_DSC5220

Chyba każdy z nas miał w swoim życiu, czy to zawodowym, czy prywatnym sytuację w której po prostu chciał trzasnąć drzwiami i po prostu wyjść… co więcej, wyjść i nie wracać. Takie rzeczy się rzecz jasna się zdarzają, ale działanie pod wpływem impulsu nie jest zawsze wskazane… jak to mówi moja bardzo dobra znajoma Kasia B. „ranek mądrzejszy od wieczora” co znaczy mniej więcej tyle, że zawsze lepiej przespać się z tematem i ewentualnie dopiero wtedy działać. Odbiegając trochę od tematu, polecam Wam bloga Kasi i Grzegorza www.balcerowiak.pl … bloga na którym opisywali swoje przeżycia i cudowne miejsca jakie odwiedzili podczas podróży dookoła świata.

Wróćmy jednak do głównego wątku niniejszego posta.

Podejrzewam, że wszystkim Wam zdarzyło się mieć przełożonego lub pracownika, z którym w pewnych momentach nie do końca się zgadzaliście. Oczywiście takie sytuacje to norma. Może to wynikać z faktu, że pracujecie ze sobą dopiero kilka miesięcy, mogą występować jakieś szumy komunikacyjne, a może też się zdarzyć, że po prostu macie inne podejście do podejmowanych kwestii. Musicie pamiętać, że ludzie mają różne charaktery, różne sposoby działania i różne temperamenty. Co wtedy robić? Wkurzać się? Stawać okoniem? Może od razu się zwolnić? Otóż moi drodzy nic z tych rzeczy! Przynajmniej nie od razu…wiem co mówię.

Oto kilka rzeczy o których należy pamiętać jeżeli znajdziecie się właśnie w tego typu sytuacjach:

  1. Zawsze pamiętajcie, żeby działać w zgodzie z samym sobą i nie pozwólcie, aby ktoś Was zmusił do zrobienia czy powiedzenia czegoś wbrew sobie.
  2. Bądźcie szczerzy… tylko w ten sposób pokazujecie swoją prawdziwą wartość.
  3. Mówcie co myślicie i nie bójcie się zabierać głos… Zasada jest prosta, zostaliście zatrudnieni po coś… Najczęściej po to, aby stanowić wartość dodaną dla zespołu czy firmy, przedstawiać swoje zdanie, wnosić konstruktywne uwagi, czasami nawet krytyczne jeśli wymaga tego sytuacja. Wasz przełożony ma Was od tego, abyście przedstawili mu wszystkie możliwe ryzyka i możliwości w danej sytuacji.
  4. Nigdy nie podejmujcie decyzji pod wpływem impulsu… na ważne decyzje zawsze przyjdzie czas.
  5. Niezależnie od sytuacji, szanujcie decyzje innych, ale i sami oczekujcie szacunku niezależnie od stanowiska na którym się znajdujecie.
  6. Jeżeli pomimo Waszej argumentacji polecenie służbowe nie ulega zmianie to pamiętajcie, że należy je wykonać bo to jest Wasza praca, ale pamiętajcie również, że dzięki temu że przełożony poznał Wasze odmienne zdanie, wykonujecie to na jego odpowiedzialność.

Nie oszukujmy się, w każdej pracy czekają nas sytuacje kryzysowe, sytuacje, które będą prowokowały działanie na najwyższych obrotach… sytuacje które będą wymagały od nas naprawdę dużej cierpliwości i zawziętości. Każdy z takich przypadków należy traktować jako wyzwanie i doskonalenie swoich umiejętności. Największym błędem jaki możemy popełnić podczas tego typu sytuacji to zadziałać pod wpływem impulsu… palnąć coś głupiego, albo po prostu się poddać. Dlatego też, właśnie wtedy, każdy powinien choć na sekundę zatrzymać się i podejść do tematu zdroworozsądkowo. Uwierzcie mi, to dopiero będzie satysfakcja dla Was samych, jeżeli nie dacie się ponieść emocjom…

Na dzisiaj tyle… w tle zespół NOBO z utworem „Chory”. Naprawdę polecam!

Tymczasem! A i zachęcam do subskrypcji mojego bloga. Informacje znajdziecie w menu po prawej stronie…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s